Co z tym prawkiem...?

aktualizacja: 2008-08-04 15:15:09     nr wiadomości: 7423     przeczytano: 13351     Ilość komentarzy komentarze: 39
Kończą wyczekiwane 18 lat, robią odpowiednie badania lekarskie, zapisują się do wybranego Ośrodka Szkolenia Kierowców i rozpoczynają kurs na prawo jazdy... Uczęszczają na wykłady, w między czasie uczą się 485 pytań, które obowiązują na egzaminie teoretycznym i wyruszają „na miasto”. Jednych myśl o pierwszej jeździe ulicami Grajewa przyprawia o ból głowy, inni podchodzą do tego spokojnie. Każda wyjeżdżona godzina przybliża do egzaminu, a kursanci (przynajmniej teoretycznie) powinni czuć się za kółkiem coraz pewnej. Wyjazdy np. do Łomży utwierdzają w przekonaniu, że na egzaminie wcale nie będzie tak źle i w głębi duszy każdy z nich marzy, że uda się za pierwszym razem!

Niestety w większości przypadków marzenia te nie spełniają się. Stres jaki towarzyszy egzaminowi to jedna sprawa, drugą natomiast są egzaminatorzy. To właśnie oni swoimi kąśliwymi uwagami, szyderczymi uśmiechami, krzykiem, a nawet przekleństwami dodatkowo stresują. Nawet najbardziej „wygadane osoby” nie odważą się zwrócić "im" uwagi, powstrzymuje świadomość, że ważniejszy (w tej sytuacji) jest ten wielokrotnie niekulturalny pasażer - od niego przecież zależy czy w naszym portfelu pojawi się kolejny plastik.

Nikt tego głośno nie mówi, ale każdy kto chociaż raz to przeżył wie, że to właśnie od egzaminatora i jego humoru zależy, czy zdamy, czy też tym razem nie!. – "Za kierownicą czuję się jak ryba w wodzie, uważam, że naprawdę dobrze jeżdżę, samochód mi nie szarpie, jeżdżę ostrożnie, zwracam uwagę na znaki, patrzę w lusterka, znam przepisy i ich przestrzegam. Niestety dziś czeka mnie już 4 egzamin praktyczny" – powiedziała nam 19-letnia Kasia z Grajewa czekająca na swoją kolej.
- Po zaliczonym placu w grupie 6 osobowej czekaliśmy na jazdę po mieście. Czekałem pełen nadziei, byłem trzeci, za mną jeszcze 3 osoby. Łomżyński egzaminator zgasił mnie już na starcie, gdy krzyknął do znajomego: „Parę minut po 13-tej będę wolny”. Była 11.30 i jeszcze 4 osoby . Z góry było wiadomo więc, że wszyscy nie zdamy i tak było faktycznie – dodał Piotr z Łomży, który poczeka na kolejną próbę prawie 1,5 miesiąca.
Przypomnijmy, że wg przepisów osoba zdająca powinna jeździć w terenie 45 minut. Powinna, nawet jeśli nie poradzi sobie podczas zaliczenia placu manewrowego, bo przecież za egzamin zapłaciła i ma do tego pełne prawo. Tak jest w ośrodkach mieszczących się w większych miastach np. w Białymstoku. W Łomży jednak nie, tu jeśli „placu” nie zdamy, „na miasto” nie wyjedziemy.

Wykrzyczane teksty w stylu: „Ja bym już 10 razy zdążył wyjechać, a pan stoi”, i na odwrót - "wymuszone pierwszeństwo", jeśli się włączy do ruchu – to już standard. Nawet fakt, że w samochodach są kamery nie robi na tych ludziach wrażenia, bo im przecież wszystko wolno. Kto odważy się zwrócić uwagę panu egzaminatorowi? – To prawda, każdy siedzi cicho jak mysz pod miotłą, bo nie chce się narażać na wypadek, gdyby znowu się nie udało – potwierdza inna osoba starająca się o prawo jazdy.

To wszystko dałoby się przeżyć, gdyby nie koszt jaki kursant musi ponosić, za każdy „oblany” egzamin. Dla niektórych być może 115 zł za każde podejście to niewielki wydatek, ale jeśli dodamy do tego ok. 1200 zł za kurs, 50 zł za badania lekarskie, 22 za egzamin teoretyczny i 35 do 50 zł za każdą dodatkowo wykupioną godzinę treningu, to nazbiera się suma, która może na jakiś czas odstraszyć potencjalnych klientów.

Mimo wszystko zdających nadal jest wielu przez co tworzą się gigantyczne kolejki. WORD w Łomży jest przeciążony i nie radzi sobie z dotrzymywaniem terminów. Przepisy mówią, że ośrodek ma 30 dni na przeprowadzenie egzaminu, tymczasem średni czas oczekiwania jest o połowę dłuższy – Tak ogromne kolejki to wina m.in. warszawiaków, którzy próbują zdać prawo jazdy w Łomży, myślą, że tu jest łatwiej, a my czekamy – powiedział Karol, szczęśliwiec, który na egzamin czekał tylko raz.

Podzielcie się swoimi uwagami, być może Wy macie pozytywne wspomnienia z „WORDu”!

e-Grajewo.pl

czy mozna im coś zrobić jesli nie wyrobią sie w ciągu 30 dni ??
Napisał: rafał dodano: 2008-08-04 15:44:11

to co piszecie to świeta prawda , ja naszczescie zdałam za drugim razem bo trafiłam na super egzaminatora , który pomagał !
Napisał: ja dodano: 2008-08-04 16:09:13

Heh co prawda to czy sie zda czy nie zalezy tylko od egzaminatora ... pamietam jak zdawałam prawko. Bylam ja i jeszcze jednadziewczyna i 3 chlopakow to pan egzaminator na wstepie rzucił tekstem do chlopakow: "a panowie po jakiego h... tutaj ?" "wy i tak nie zdacie". I tak tez sie stało ... chlopaki nie zdali a ja z kolezanka zdalam. Ogolnie to cały WORD jest beznadziejny ...
Napisał: lala dodano: 2008-08-04 16:21:51

powinni cos zrobic z tymi egzaminami a w szczegolnosci z egzaminatorami - ktorzy jak maja dobry humor to przepuszcza a jak nie to podchodzisz do egzaminu kilka razy
Napisał: ......... dodano: 2008-08-04 17:04:49

HEHE Prawko to pestka byla dla mnie,zdalem za 1 razem wszystko ale jako jedyny z grupy i do tego ostatni bylem.spoko luzik tez cos egzaminator krecil mi,ze zlym pasem jade ale akurat mialem takie prawo jechac tym pasem poniewaz znaki na to zezwalaly i mi mogl se pogadac.Teraz zapisuje sie na motor to juz wogole dla mnie bedzie pestaka.licze na to he.pozdro dla zdajacych nie dajcie sie gaz do oporu.
Napisał: Mario dodano: 2008-08-04 17:32:49

kto umie jezdic i dobrze jezdi ten niema problemow i nie nazeka ja zdalem za pierwszym razem jazde chociasz z testami mialem problemy bo sie nie uczylem ale jazda bylo ok. prawko mam od 3miesiecy a jusz kawalek eyropy zjezdzilem a egzaminator terz czlowiek.
Napisał: ziomek dodano: 2008-08-04 19:07:31

święta prawda, ten word to jedno wielkie gównooo;/ a o egzaminatorach lepiej wspominać nie będę, bo zmuszony bymbyl użyć wielu wulgaryzmów, podobnych do tych, ktore slyszalem od nich podczas egzaminu. Teraz żaluję, że nie żlożyłem skargi.
Napisał: aniol dodano: 2008-08-04 19:08:17

zgadzam się z Karolem warszawiacy powinni zdawać tam gdzie jeżdżą a nie w łomży
Napisał: ktoś dodano: 2008-08-04 19:45:59

ja tez zdalam za pierwszym razem, jezeli znasz przepisy ruchuc drogowego umniesz jezdzic i zadne krzyki ci nie straszne. glowa do gory kandydaci na kierowcow !wszystko jest mozliwe!
Napisał: miedzynarodowy kierowca dodano: 2008-08-04 20:13:32

ja tez zdalam za pierwszym razem, jezeli znasz przepisy ruchuc drogowego umniesz jezdzic i zadne krzyki ci nie straszne. glowa do gory kandydaci na kierowcow !wszystko jest mozliwe!
Napisał: miedzynarodowy kierowca dodano: 2008-08-04 20:13:32

Ja zdawałam prawko 3 lata temu i jak wsiadłam do samochodu to egzaminator powiedział od razu do mie jak trafisz na mnie 2 raz to zdasz no i trafiłam. kurs robiłam w loku i kazdy mówił ze ta dziewczyna zda za pierwszym razem a tu guzik aj ci egzaminatorzy z Łomży. Pozdrowienia dla Pana Krzysia Ch.
Napisał: Anulka dodano: 2008-08-04 21:26:48

Jak ja zdawałem na kategorę A jakiś miesiąc temu to egzamin miałem na godzinę 15 a na swoją kolej musiałem czekać sześć godzin a wiec czekałem do godziny 21 bo przedemną było osiem osób na kategorie B i jak by tego było mało to mnie oblał na placu jeszcze a wiec jazda zajeła mi jakieś 10 minut. Dlamnie to totalna olewka i lekcewaga ale już w końcu udało mi sie i mam nadzieje że prędko tam niezawitam.
Napisał: Kierowca dodano: 2008-08-04 22:21:17

Jesli jestes z łomży zdasz za 1 razem bo jesli z grajewa to mozesz zdawac kilka razy . Egzaminatorzy przepuszczają wszystkich z łomży bo boją sie ze dostano wp.... na miescie taka jest prawda . Jesli ktos z grajewa zda za 1 razem to ma naprawde fuksa.
Napisał: grr dodano: 2008-08-04 23:22:03

Ja jestem z Grajewa i zdałem za pierwszym razem nigdy z jazdą i przepisami nie miałem problemów. Czasem może to zależy od szczęścia, dnia humoru egzaminatora itd. itp.
Napisał: szygier dodano: 2008-08-05 07:18:48

Polecam Suwałki
Napisał: xxx dodano: 2008-08-05 08:15:22

W Suwałkach jest remont budynku WORDU także ja odradzam, wiadomo że kasa z oblanych na to idzie
Napisał: K dodano: 2008-08-05 09:43:22

Pozdrowienia dla Filipkowskiego z WORDU
Napisał: drajver dodano: 2008-08-05 10:07:37

Ja we wrześniu mam praktykę...trochę się tego obawiam ale jeżeli obleję to mam szansę poprawki...a poza tym teraz czuję się troszkę pewniej za kierownicą...jedyny problem stanowią dla mnie tiry....już raz jeden próbował mnie zabć gdy jechałam L-ką...ale mam nadzieję że będzie ok...
Napisał: kropelka dodano: 2008-08-05 13:43:08

grr - nieprawda. Kiedy ja zdawałam w grupie były 2 osoby z Grajewa - w tym ja. Reszta z Łomży. I oczywiście my z Grajewa zdaliśmy za 1 razem :) a z Łomży nikogo nie przepuścił :D Nie ma reguły.
Napisał: ;) dodano: 2008-08-05 14:25:01

DO GRR Ha ha człowieku zastanow sie co piszesz jestem g-wa zdawałem 3lata temu zdałem za pierwszym ram i w ogole spora część ludzi z mojego rocznika zdała za 1razem...Moze ktos dał w łape moze ktos jezdzi dobrze juz nie wnikajmy w szczegoly ale na pewno nie puszczają wszystkich z łomzy bo sie boją o siebie haha głuuupota :D
Napisał: 1raz :p dodano: 2008-08-05 15:11:36

ja tam zdawałam w suwałkach i sobie chwale , testy i jazde zdałam za pierwszym razem. choć jak wyjechałam na miasto to egzaminator na mnie krzyknął, a ja miałam takiego stresa, że juz myślałam cholera nie zdałam, i jechałam przez nastepne 30 min na luzie, myśląc o kolejnym egzaminie. jakie było moje zaskoczenie jak mi powiedział na koniec,że zdałam i nawet mnie pochwalił. byłam strasznie szczęśliwa. zdawałam w styczniu było pełno śniegu, ślisko , ale jakos poradziłam hahahah. a i miałm złamaną noge , nawet specjalnie sobie gips zdjęłam sama by tylko na egzamin iśc hahah i nie czekac na kolejny termin. pozdrawiam wszystkich zdających
Napisał: martuś dodano: 2008-08-05 15:25:15

Najgorsze w tym całym kabarecie jest dłuuuugie czekanie. Na egzaminacyjną jazdę po mieście czekałam ok.5 godz.:/ -można zwątpić, ale jednak opłaciło się.
Napisał: ;) dodano: 2008-08-05 15:31:06

latwo bylo na egzaminie
Napisał: ja dodano: 2008-08-05 16:15:06

U mnie na egzaminie byłam jedyną osobą z grajewa i jedyną, która zdała egzamin praktyczny( zdałam za pierwszym razem). I jestem tego zdania, że zdanie egzaminu praktycznego zależy tylko i wyłącznie od naszch umiejętności i znajomości przepisów ruchu drogowego. Ja na egzaminie musiałam przedstawić swoje racje przed egzaminatorem i pewnie żebym siedziała cicho bojąc się odezwać to bym nie zdała egzaminu. Ludzie egzaminator przeciesz widzi, czy ktoś się orientuje na drodze czy nie, albo jak ktoś się zapewnie czuje na drodze, to niech nawet zrobi wszystko dobrze ale nie zda egzaminu bo takie osoby stwarzają niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego. I czym później zda tym lepiej dla innych. Inna sprawa to to, że robiąc kurs w Grajewie nie wyjeździ się 30 godz. na Łomży, a co za tym idzie ma się mniej godzin na poznanie wszystkich uliczek Łomży.
Napisał: Grajewianka dodano: 2008-08-05 16:44:50

przeczytałam ten długi list który napisaliscie powyżej. I powiem ze udalo mi sie zdac prawo jazdy za 2 razem i mialam te przykre doswiadczenia z egzaminatorem poniewaz za pierwszym razem jeździłam całe 45 min na miescie nio i sama wrócilama do wordu bylam przekonana ze zdalam ale egzaminator wcisnol mi ze 3 razy ruszyłam z 2 no oczywiscie to jest nie mozliwe bo nie zgasł mi ani razu samochód i co najwazniejsze nawet sie nie zdusil. wtedy wiedzialam ze to tylko jego zły humor sprawil ze mnie oblał...
Napisał: :PP dodano: 2008-08-05 17:36:41

A ja jako jedyna osoba z Grajewa w grupie zdającej (kurs ZDZ) zdałam prawko za pierwszym razem testy, plac i miasto, a egzaminator był naprawdę super
Napisał: megr dodano: 2008-08-05 18:30:57

Ja rowniez zdałam za pierwszym razem zdawałam 20 lutego w tym roku był śnieg i padał desz masakra . W mojej grupie było 6 osob w tym 3 z Grajewa . Ja byłam pierwsza i byłam gotowa ze nie zdam , miałam pieniadze na nastepny egzamin i wogole Po miescie jezdziłam 52 min jak dzis pamietam .Z wielu opowieci słyszałam skargi na tych egzaminatorow mi trafił sie rowny gosc . Z mojej grupy zdało 3 osoby bo reszta nie zaliczyła placu. Egzamin był jednym z najlepszych moich dni . Jezdze juz pół roku i jest ok bez mandatu , wypadku i innych tam . Pozdrawiam wszystkich i wierze w was dacie cobie rade .
Napisał: dziewczyna dodano: 2008-08-05 22:27:32

Ten kto pisał ten artykuł jest zupełnym ignorantem w sprawach związanych z egzaminowaniem.Nie znasz zasad.Może masz pomysł w jaki sposób powinno zdawać się egzaminy.Widać,że wolisz wierzyć w pogłoski pochodzące od ludzi którzy dopiero co zaczynają przygodę z motoryzacją i nie mają żadnego doświadczenia na drodze niż egzaminatorowi z wieloletnim doświadczeniem.Bo jakaś Kasia 19-letnia powiedziała,że jest super kierowcą bo patrzy w lusterka.Wymyśl coś konstruktywnego a nie tylko krytykujesz.
Napisał: polo dodano: 2008-08-05 23:59:43

a moim zdaniem autor zna sie na tym, pozatym on nie pisze o zasadach egzaminu tylko o tym jak do tego podchodzą egzaminatorzy. czytaj ze zrozumieniem idioto;)! pozdrawiam
Napisał: kierowca dodano: 2008-08-06 13:27:37

brawo polo masz rację
Napisał: obserwator dodano: 2008-08-06 23:00:51

do polo: ty pewnie jakiś egzaminator jesteś , powiem tylko tyle ta szajka "egzaminatorów" to idioci z humorem jak mają ochotę to puszczą i tyle ale pewnie ktoś i tak się przyczepi do artykułu jak polo bo nie umie czytać ze zrozumieniem pozdrawiam analfabetycznego pola............
Napisał: elo dodano: 2008-08-07 06:38:20

ja tam zdałam za pierwszym razem i zlego slowa nie moge powiedziec..weżcie tez pod uwage to ze sa ludzie ktorzy zdaja po 6 czy 7 a nawet i 11 razy - może jednak tacy nie powinni w ogóle miec 'prawka'
Napisał: aniołek dodano: 2008-08-07 16:32:49

Dopiero za 3 razem udalo mi sie zdac prawko!! wszystko co tu jest napisane jest prawda za 1 razem niby wymuszenie a za drugim jezdzilam nawet godzine cos i mowil ze jezdzilam na 5 plus ale nie na 6 i oblal za 3 razem 45min i zdane bez blednie
Napisał: cc dodano: 2008-08-07 21:11:05

Mi egzamin na prawo jazdy udało sie zdać dopiero za 4 razem. Każdy następny raz był co raz bardzej steresujący i nie ma się co dziwić, przecież te opowieści o egzaminatorach nie zostały z palca wyssane. Jak taki miał kogoś oblać to oblał. Mój ostatni egzamin był straszny już na saym wstępie, pan egzaminator uświadomił mi, że i tym razem nie dam rady tego zdać, ciągle powtarzał mi, że nie powinnam siadać za kółkiem, co chwila spotykałam się z naprawdę nie miłymi odzywkami z JEGO strony, chociażby na temat koloru moich włosów, jednak ja twardo mu mówiłam, że tym razem zdam i że może sobie tak dalej mówić. Właśnie wtedy mimo zapewnień egzaminatora zdałam egzamin, jeździłam zaledwie pól godziny, bo ten pan bardzo się śmpieszył gdyż miał przejąć kolejną grupę. Do tej pory, jak przejeżdżam obokWORD-u to aż mną trzęsie. Nikomu nie życzę by musiał przechodzić przez to tyle razy co ja.
Napisał: Weronika dodano: 2008-08-08 18:57:46

Pewnie połowa z was którzy zdaliscie za pierwszym razem daliscie w łape bo jakos wielu moich znajmych czy z eszkoły czy z po za szkoły zdawali wiecej niz 3 razy wiec dziwi mnie to ze tylu z was zdało za 1
Napisał: kierowca dodano: 2008-08-09 12:44:54

Ja zdałam prawko za pierwszym razem, ale tylko dlatego ze miałam szczeście. facet oblał wszystkich przede mną a ze byłam oststnia to pewnie postanowił przepuścic jedna osobę :)
Napisał: krynia dodano: 2008-08-12 13:25:51

ja zdałam za pierwszym razem:) ale egzaminator był bardzo nie miły, chamski i wredny... z samochodu wysiadłam gorzej zestresowana niż jak wsiadałam do niego
Napisał: Kasia dodano: 2008-08-13 18:21:50

ty kolec z nikiem kierowca w łape to ty chyba daJESZ I W MORDE DOSTAJESZ BO NAPRAWDE CI NUDZIE SIE STARAJ I IM WYCHODZI TO ZA PIERWSZYM RAZEM A NIE JAK TY NIEMIAłES SZCZECIA I ZDAłES ZA JAKIMS TAK 6 RAZEM TO NIEOCENIAJ LUDZI A PODRUGIE DO REDAKCJI E-GRAJEWO WESCIE COS ZRUBIE BO TA STRONA JEST DO BANI I W NIC NIE MOZNA WEJSC A JAK JUZ SIE W COS WEJDZIE TO AKLBO ZDJECIA SA ZAMAłE I NIC NIE MOZNA ZOBACZYC ALBO SIE LOGUJE PUł DNIA
Napisał: KTOś dodano: 2008-08-15 09:26:07

Ja egzaminatorów z Łomży wspominam bardzo miło- nie spotkałam się z żadnymi nieprzyjemnymi uwagami, a miałam trzy podejścia.
Napisał: xxxx dodano: 2012-01-18 22:04:27

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.