Ocena sytuacji na rynku pracy

aktualizacja: 2016-08-09 11:47:52     nr wiadomości: 29161     przeczytano: 5409     Ilość komentarzy komentarze: 6

Sezon letni sprzyja pracy dorywczej, wtedy jest o nią najłatwiej. Najczęściej poszukiwane są osoby do zbiorów owoców i warzyw. Nie brakuje też ogłoszeń z branży gastronomiczno – hotelarskiej czy budowlanej. Chętni do pracy sezonowej mogą znaleźć zatrudnienie na farmach, szklarniach, w przetwórniach rybnych i owocowych oraz w budownictwie. Najważniejsze, że pracodawcy często zatrudniają bez doświadczenia czy szczególnych umiejętności.

Porównując rok do roku, sytuacja na rynku pracy wygląda bardziej optymistycznie. Trend spadkowy bezrobocia w miesiącach letnich pokazują dane z Głównego Urzędu Statystycznego. W powiecie grajewskim, w maju br. stopa bezrobocia wynosiła 17,4%. Miesiąc później odnotowano minimalny spadek. Na koniec czerwca 2016 r. w Powiatowym Urzędzie Pracy w Grajewie zarejestrowanych było 3 tys. osób, stopa bezrobocia wyniosła 16,9%. To wciąż dużo. W województwie podlaskim są powiaty gdzie wskaźnik nie przekracza nawet 10 % (powiat suwalski 5,7%, wysokomazowiecki 7%, bielski 7,1%).

Bezrobocie zawsze jest problemem i każda osoba bez pracy powinna mieć szansę na jej znalezienie. W Polsce funkcjonuje ponad 300 Powiatowych Urzędów Pracy, które chcą walczyć z problemem patologii i bezrobocia. Czy im to się udaje? Badania pokazują, że realna efektywność zatrudnieniowa działań urzędów pracy jest niezbyt wysoka. Pojawiają się pytania o sens istnienia urzędów pracy. Może trzeba podjąć decyzję o „ich być” lub „nie być”.

Inni wysuwają postulaty o rewolucyjnej modyfikacji tych instytucji. - Całkowita likwidacja Powiatowych Urzędów Pracy nie jest celowa. Potrzebna jest natomiast
głęboka reforma polityki rynku pracy. Głównym problemem PUP jest zbytnie zbiurokratyzowanie, nieefektywność i kosztowność ich utrzymania. Urzędy Pracy mają być efektywne i pomagać ludziom wychodzić z bezrobocia, szybko i trwale – twierdzi Adam Andruszkiewicz, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Urzędy Pracy działające cały czas borykają się z niepochlebnym wizerunkiem wśród wielu obywateli naszego kraju. Niektórzy parlamentarzyści twierdzą, że realizowana polityka rynku pracy jest nieefektywna i bardzo kosztowna – nie likwiduje wystarczająco bezrobocia, dodatkowo doprowadza do nadużywania staży jako darmowego wsparcia kadrowego. Na funkcjonowanie Powiatowych Urzędów Pracy z budżetu państwa co roku wydaje się 12 miliardów zł. Najlepsze rozwiązanie?

- Należy z pewnością zwiększyć środki na tworzenie własnych firm przez bezrobotnych w tym zapewnić kompleksowe doradztwo dla firm początkujących. Powinno zmienić się także zasady dotyczące stażów, aby stażysta nie był darmowym pracownikiem. Bardzo ważne jest również wprowadzenie młodych na rynek pracy. W tym celu powinna funkcjonować kompleksowa współpraca na linii szkoły średnie-Urząd Pracy-lokalni przedsiębiorcy – dodaje Poseł.

W ubiegłym roku weszły w życie znowelizowane przepisy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Sprawiły, że urzędnicy do każdego bezrobotnego podchodzą indywidualnie - każdej osobie szukającej pracy zostaje przypisany odpowiedni profil pomocy. Ponadto najtrudniejszymi przypadkami - osobami słabo wykształconymi, o niskich kompetencjach i motywacji do podjęcia pracy zajmują się firmy prywatne – najpierw osoby te wprowadza się do funkcjonowania społecznego, potem na rynek pracy. Kooperacja pracodawców z urzędami pracy i agencjami pracy przyczynia się do stopniowego niwelowania wysokiej stopy bezrobocia.


e-Grajewo.pl

 

Bo z pracą w Grajewie jest gorzej niż z NFZ. Szybciej dostaniesz się do lekarza na fundusz zdrowia niż dostaniesz pracę w Grajewie. Moim zdaniem powinno pomóc się bezrobotnym wprowadzając terminy zatrudnienia. Tak jak to jest w przypadku Funduszu zdrowia czy prawo jazdy. Przychodzi termin i idziesz. Bezrobotny powinien mieć wyznaczony termin przyjęcia do pracy np. rok czy 2 lata. Jak w tym czasie nie uda mu się nigdzie zatrudnić. Zostaje kierowany do firmy i zostaje tam zatrudniony. Powinno prowadzić się monitoring aby szybko wprowadzać bezrobotnych na rynek pracy. Mija rok czy 2 lata to Urząd Pracy powinien pomóc bezrobotnemu i interweniować aby jak najszybciej został zatrudniony a nie siedział na długo trwałym bezrobociu. Jak młody skończył szkołę to rok maksymalnie 2 lata i już na rynku pracy.
Napisał: Jarek dodano: 2016-08-09 15:46:17

Powinna być rotacja. np. Ja pracuje w styczniu, ty w lutym, on w marcu itd. Każdy by popracował chociaż miesiąc kaska by była chociaż w kieszeniu a nie tylko siedzieć na bezrobociu.
Napisał: Darek dodano: 2016-08-09 15:53:50

Wina rządu. Zachęcają do 500+ a później ilu bezrobotnych będzie.
Napisał: Ula dodano: 2016-08-09 16:03:18

3 tysiące bezrobotnych podzielić przykładowo na klasy. Niech będzie 30 uczyni w klasie ale tyle nie ma to wychodzi, że 100 klas nie ma roboty. Teraz podzielić to na szkoły i oddziały. 3 szkoły to wychodzi 33,(3). To podzielić przez 8 oddziałów. To wychodzi 4,16. Przeszło 4 lata młodzież nie ma pracy. Masakra.
Napisał: servi dodano: 2016-08-10 08:06:15

Panie pośle, trzeba tworzyć miejsca pracy a nie robić wszystko ,żeby je ograniczać, nakładając coraz to większe obciążenia na przedsiębiorców. Stopa bezrobocia spada, bo młodzi ludzie wyjeżdżają z kraju, więc się nie rejestrują w PUP.
Napisał: xy dodano: 2016-08-11 07:39:35

Panie posle proszę zacząć od takiego tworu jak ministerstwo To jest dopiero moloch a ludzie na dole wykonują tylko to co oni zarządzą a póxniej są z tego rozliczni. Czy ktoś rozliczył ministerstwa i posłów senatorów z głupich zarządzeń?
Napisał: Pipek_Zołzowaty dodano: 2016-08-11 14:38:49

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.