Oczyszczacze powietrza – fakty i mity

aktualizacja: 2020-05-15 12:13:23     nr wiadomości: 42361     przeczytano: 382     Ilość komentarzy komentarze: 0

Oczyszczacze powietrza obecne są nie tylko w prywatnych domach mieszkaniach, ale i w wielu biurach, gabinetach lekarskich oraz przedszkolach i żłobkach. Czy oznacza to jednak, że wiemy o nich już wszystko? Przedstawiamy pięć popularnych tez na temat oczyszczaczy powietrza i wyjaśniamy, które z nich są faktami, a które do jedynie mity.

Oczyszczacze powietrza dobrze chronią przed koronawirusem – mit

Od kilku tygodni o oczyszczaczach powietrza często mówi się w kontekście koronawirusa. Wiele osób zdecydowało się na zakup takiego urządzenia właśnie po to, aby ograniczyć ryzyko zachorowania na COVID-19. 

Prawdą jest, że oczyszczacz powietrza z filtrem HEPA potrafi zatrzymywać cząsteczki wirusów i bakterii. Według serwisu Wybierzoczyszczacz.pl nie oznacza to jednak, iż można uznać go za dobrą metodę obrony przed koronawirusem.

Należy bowiem pamiętać o tym, że do zarażenia dochodzi głównie drogą kropelkową podczas bezpośredniego kontaktu z nosicielem albo przedmiotem, z którym miał on kontakt. Co więcej, zazwyczaj dzieje się to poza domem. Możliwości oczyszczacza powietrza są tu zatem niewielkie. 

Urządzenie z filtrem HEPA może co najwyżej nieznacznie ograniczyć ryzyko wzajemnego zarażania się przez domowników albo pochłonąć cząsteczki wirusa, które trafiły do powietrza z przedmiotów przyniesionych z zewnątrz. Wpływ na ryzyko zachorowania pozostaje zatem znikomy.

Oczyszczacz powietrza pomaga przy alergii – fakt

Oczyszczacze powietrza mogą znacząco poprawić komfort życia alergików, ale wyłącznie wtedy, gdy zostały wyposażone w odpowiednie technologie filtracyjne. Wiele urządzeń – w tym oczyszczacze powietrza Samsung zaprezentowane na https://wybierzoczyszczacz.pl/oczyszczacze-powietrza/samsung/ – do walki z alergenami wykorzystuje wspomniany już filtr HEPA, a więc ten sam, który zatrzymuje pyły zawieszone, podstawowy składnik smogu.

Technologia HEPA oczyszczacza powietrze z zarodników pleśni, alergenów roślin, zwierząt i roztoczy. Warto o tym pamiętać zwłaszcza teraz, gdy trwa sezon kwitnienia wielu silnie uczulających gatunków. 

W naszym regionie głównymi problemami osób uczulonych na pyłki roślinne są obecnie dąb, brzoza, mniszek lekarski (mlecz) oraz trawy, np. wyczyniec łąkowy, rajgras i wiechlina łąkowa. 

Liczba filtrów świadczy o jakości oczyszczacza – mit

Jeśli chodzi o technologie oczyszczania, to warto pamiętać o tym, że ważniejsza od liczby jest ich jakość. Spora część oczyszczaczy powietrza, w tym wspomniane wcześniej urządzenia marki Samsung, wyposażona jest w filtr wstępny, węglowy i HEPA. Taki zestaw zapewnia znakomity poziom ochrony przed smogiem, alergenami, dymem papierosowym, LZO, brzydkimi zapachami oraz – z zastrzeżeniem informacji zawartych w pierwszej części artykułu – przed wirusami i bakteriami.

Zdarza się, że w oczyszczaczach powietrza znajdziemy dodatkowe technologie, lecz nie zawsze ich obecność ma sens. Jako przykład można wspomnieć lampę UV. Teoretycznie chroni ona przed bakteriami i wirusami. Niestety, czas kontaktu wytwarzanych promieni z powietrzem jest w oczyszczaczu zbyt krótki, aby mogło dojść do zniszczenia struktury patogenów. Lampa nie przynosi zatem użytkownikowi żadnego pożytku.

Oczyszczacze przydają się tylko w sezonie grzewczym – mit

Wiele osób po zakończeniu sezonu grzewczego pakuje oczyszczacze powietrza do kartonu i chowa szafy. Taki sposób przechowywania nieużywanego urządzenia jest prawidłowy, ale warto zastanowić się, czy rzeczywiście nie potrzebujemy oczyszczacza poza okresem jesienno-zimowym. Pierwszą grupą osób, które powinny korzystać z niego przez cały rok, są alergicy. Z pleśnią oraz alergenami zwierząt i roztoczy mamy do czynienia nieustannie, natomiast z pyłkami roślin głównie wiosną i latem. 

Poza sezonem grzewczym powietrze może być zanieczyszczone także lotnymi związkami organicznymi, których źródłami są środki czystości, kosmetyki oraz przedmioty takie jak meble tapety ścienne czy wykładziny podłogowe. 

Najwyższe stężenia LZO uzyskują w trakcie sprzątania z wykorzystaniem chemii gospodarczej, zatem podczas i po zakończeniu porządków warto użyć oczyszczacza powietrza, w celu wyeliminowania zagrożenia.

W najgorszej sytuacji znajdują się osoby zamieszkujące w pobliżu ruchliwych ulic, gdzie powietrze bywa silnie zanieczyszczone na skutek pracy pojazdów silnikowych. Jak wykazały badania przeprowadzone w Kanadzie, smog komunikacyjny zwiększa ryzyko zachorowania m.in. na chorobę Alzheimera. Warto zatem przez cały rok korzystać z ochrony, jaką zapewniają oczyszczacze z filtrem HEPA i węglem aktywnym.

Tanie oczyszczacze powietrza są nieskuteczne – mit

Cena oczyszczacza powietrza nie zawsze idzie w parze z jego jakością. Dobre urządzenie wyróżnia się przede wszystkim obecnością wspomnianych już filtrów węglowego i HEPA, a także wydajnością adekwatną do powierzchni konkretnego pomieszczenia i prawidłowo działającym trybem automatycznym. Wydajność wyrażona w CADR powinna być trzykrotnie większa od kubatury pomieszczenia.

Jeśli chodzi o tryb automatyczny, to najlepiej pod tym względem sprawdzają się oczyszczacze powietrza z czujnikiem pyłu zawieszonego PM2,5. Ważne jest, aby urządzenie podchodziło do jakości powietrza w sposób restrykcyjny. Według europejskich norm dopuszczalny poziom pyłu PM2,5 wynosi 25 µg/m³, zatem w przypadku wyższych stężeń oczyszczacz powinien pracować na wysokich obrotach, aby szybko usunąć zagrożenie.

 
Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.