poniedziałek, 27 września 2021

Wiadomości

  • 4 komentarzy
  • 11162 wyświetleń

Pijany czołgał się po jeziorze

Dzięki czujności wędkarza, który nie pozostał obojętny i powiadomił służby, ełccy policjanci uratowali nietrzeźwego mężczyznę, który znalazł się na środku jeziora i nie był w stanie się poruszać. Na sankach został ściągnięty na brzeg. Mężczyzna z oznakami wychłodzenia został przetransportowany do szpitala.

28.01. br. po południu do oficera dyżurnego zadzwoniono z informcją o mężczyźnie na jeziorze Selmęt Wielki, który czołga się po zamarzniętej tafli. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. W trakcie sprawdzania nabrzeża, po kilku minutach, zauważyli osobę leżącą na lodzie. Mężczyzna znajdował się na  jeziorze pomiędzy miejscowościami Mrozy Wielkie a Buczki.

Policjanci mając na uwadze, jak najszybsze dotarcie do mężczyzny i bezpieczne ściągnięcie go na brzeg, poprosili jednego z mieszkańców wsi o sanki i wraz z nim, ostrożnie przeszli do potrzebującego pomocy. Po dotarciu do niego okazało się, że był pod wyraźnym wpływem alkoholu, miał ściągnięte do kostek spodnie, mówił, że jest mu bardzo zimno oraz, że nie może chodzić, ponieważ skręcił nogę w kostce. Mężczyzna został położony na sankach i przewieziony na brzeg od strony miejscowości Szeligi, a następnie, żeby zapobiec dalszemu wychłodzeniu - do pobliskiego hotelu. Ratownicy medyczni, którzy przyjechali na miejsce udzielili 48 -latkowi niezbędnej pomocy i przewieźli do szpitala.

Dzięki zgłoszeniu pomoc przyszła na czas i wszystko skończyło się szczęśliwie. Zaznaczyć jednak trzeba, że wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne jest skrajnie nieodpowiedzialne i wiąże się z ogromnym zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia. Należy pamiętać, że lód jest bardzo zdradliwy, bo trudno ocenić jego grubość. W każdym momencie może się załamać. Apelujemy o rozwagę i rozsądek. Pamiętajmy, że w przypadku załamania się lodu przy niskich temperaturach nawet w ciągu kilku minut dochodzi do wychłodzenia organizmu, utraty przytomności i śmierci. - KPP w Ełku

 

Komentarze (4)

brawo tylko czemu dyspozytor wezwał tylko Policje ?? skoro dzwoniąc na 112 to dyspozytor wie kogo wysłać sami policjanci hmmm a straż w każdej chwili by lód mógł pęknąć straż ma odpowiedni sprzęt a nie szukać sanek po ludziach bo trzeba ratować człowieka a karetka ? skoro na lodzie i się czołga wiadomo że organizm może być wychłodzony nie wiem ale dziwna akcja jak dla mnie .... do byle jakiego wypadku nawet jak nie zagraża życiu i zdrowiu wysyłane są wszystkie służby

Dziwny kraj, nawet po pijaku nie można morsować... I to ma być wolność?

Ręce opadają, policjanci wchodzą na lód z mieszkańcem wsi i sankami? Bo w Ełku nie ma straży pożarnej i pogotowia? Nie wierzę, ze tak to wygladało.

Gościu złamał noge i temu się czołgał

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.