Zderzenie auta z koniem

aktualizacja: 2019-12-05 12:47:47     nr wiadomości: 40936     przeczytano: 7320     Ilość komentarzy komentarze: 10

Policjanci wyjaśniają okoliczności niecodziennego zdarzenia drogowego. Kierującemu osobowym oplem przed auto wybiegł koń i doszło do zderzenia. Mężczyzna trafił do szpitala, natomiast koń nie przeżył.

Do niecodziennego zdarzenia doszło 4 grudnia 2019 r. w miejscowości Sędki. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierującemu samochodem osobowym zza drzewa wybiegł koń z pobliskiej łąki. Doszło do zderzenia ze zwierzęciem.

53-letni kierowca został poszkodowany i trafił do szpitala z urazem kręgosłupa. Koń niestety nie przeżył tego zdarzenia. Policjanci wyjaśniają teraz okoliczności tej sprawy.

Przypominamy!
Art. 77. KW
§1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
  - informuje KPP w Ełku

A nie było tam progów na jezdni
Napisał: ANDRZEJ dodano: 2019-12-05 13:13:28

Kierujący pojazdem ewidentnie przekroczył prędkość (40 w miejscowości ) i przy bardzo dobrej widoczności (godz.14-15) nie zobaczył konia , o czym myślał? O imieninach Barbórki . Powinien zapłacić za konia i ból rodzinie ku przestrodze innych kierujących, zazwyczaj wsie kojarzą się że są w nich zwierzęta. Czy w ogóle kierowca coś widział bo podobno nawet nie hamował, a gdyby wpadło dziecko?
Napisał: Bigos dodano: 2019-12-05 14:35:47

Prędkość i głupota kierującego co śpieszył z kwiatami na imieniny , dzisiaj koń jutro dziecko zwłaszcza że koń wyskoczył za drzewa a było południe , faktycznie nie da się zauważyć , wyrazy współczucia po stracie kochanego zwierzęcia
Napisał: Grzegorz dodano: 2019-12-05 17:30:26

Bigos i Grzegorz wy tak na poważnie? Może najpierw pomyślcie jak koń znalazł się na drodze? Jak ktoś ma płacić to właściciel zwierzęcia za nieodpowiednie zabezpieczenie miejsca jego pobytu. Sam jestem rolnikiem i nie puszczam zwierząt na zagrodzone byle jak pastwiska "bo tu jest wieś"
Napisał: mix dodano: 2019-12-05 18:08:09

Masz rację Max , pamiętać też trzeba że ludzie są czasami nieobliczalni czego więc mamy oczekiwać od zwierząt ale to ludzie są tymi myślącymi istotami nie znam okoliczności dlaczego koń spłoszył się i znalazł na ulicy ale wiem że koń to nie krowa a kierujący przekroczył prędkość i stało się że zwierzę zostało uśpione . Może zwierzęta powinniśmy trzymać na łańcuchu? Sam jestem wieśniakiem i wiem jak boli strata ukochanego zwierzaka, pomyślałeś o tym? Pozdrawiam
Napisał: Bigos dodano: 2019-12-05 20:35:12

Koń popełnił samobójstwo rzucając się pod samochód. Miał już dosyć takiego życia.
Napisał: wiva dodano: 2019-12-05 21:08:52

Opis konia z 1745 z pierwszej polskiej powszechnej encyklopedii, aby nie mylić z innym zwierzakiem "koń jaki jest każdy widzi" , inny opis dotyczy człowieka bez wyobraźni z encyklopedii życia " durni nie trzeba siać, sami rosną "
Napisał: Bigos dodano: 2019-12-05 21:35:46

Żenada Koń wielka strata a człowiek ..? Kto kim powinien opiekować się ,wręcz ma obowiązek Wieś tzn..? Własność Więc droga która przebieg przez wieś jes własnością rolnika?
Napisał: ANDRZEJ dodano: 2019-12-05 22:14:57

Bigos zwierzęta na łańcuchu trzymał mój dziadek a ja czegoś takiego nie uznaję tylko dbam o solidne zabezpieczenie pastwiska. Mam uczucia i strata zwierzaka też mnie boli ale wskazywanie kierowcy jako jedynego winnego to gruba przesada
Napisał: mix dodano: 2019-12-06 09:26:48

zwierzęta mieszkające w lesie należą do Państwa aby na nie polować od Państwa potrzebujemy pozwolenia ale jak wybiegnie takie na drogę i spowoduje straty to wina spoczywa na kierującym gdyż nie zachował czujności i nie dostosował ...etc.bo takie jest prawo, a jak koń wyjdzie mimo zabezpieczeń to winny jest właściciel trzymaj więc człowieku swoje zwierzęta na łańcuchu za murem z fosą i na koniec siatką pod napięciem bo człowiek jest najważniejszy. Najpierw sam bądź w porządku ze swoim postępowaniem i przyjmij na klatę a nie jak dziecko bo to nie ja, właściciel zrobił tak sądzę najlepiej jak umiał i tu może coś umknęło i koń wyszedł zapewne obwinia siebie że tak się stało. Czy kierowca sobie nic nie zarzuca ?????? Pośpiech, prędkość, pasy, okulary, kwiaty .......
Napisał: Grzegorz dodano: 2019-12-07 01:23:46

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.