Derby powiatu dla Warmii

aktualizacja: 2019-04-01 16:51:28     nr wiadomości: 38865     przeczytano: 1697     Ilość komentarzy komentarze: 1

WARMIA GÓRĄ W DERBY POWIATU GRAJEWSKIEGO W IV LIDZE.

   Aż do rundy jesiennej w piłkarskim życiu powiatu grajewskiego Warmia Pany (używając krakowskiego określenia) po sobotniej wysokiej wygranej w Szczuczynie z Wissą. Goście mimo że przegrywali po pierwszej połowie w drugiej  strzelili cztery bramki i odnieśli prestiżowe zwycięstwo. Sam mecz oglądany przez ok. 400 widzów nie był porywającym widowiskiem i miał dwa oblicza. Pierwsza odsłona należała do Wissy, a druga do Warmii.

    Spotkanie rozpoczęło się od bardzo ostrożnej i uważnej gry obu zespołów. To sprawiło, że kibice rzadko oglądali podbramkowe sytuacje. W tym czasie dwukrotnie Damian Toczyłowski próbował zaskoczyć bramkarza gości. Wszystko zmieniło się w 15 minucie. Gospodarze zdobywają bramkę po pięknej akcji. Z głębi pola Wojciech Łapiński zagrywa do Łukasza Tercjaka, który popędził w kierunku bramki i z ok.20 metrów strzela nie do obrony. Dwie minuty później Paweł Drażba strzela w polu karnym wprost w nogi obrońcy. W odpowiedzi szybka kontra i Wissa omal nie zdobywa drugiej bramki po błędzie bramkarza gości. Za chwilę wielkie zamieszanie w polu karnym gospodarzy, ale  nikt z gości nie trafia do bramki. W 26 minucie najlepsza okazja Warmii na wyrównanie. Prawą stroną przechodzi Marcin Mikucki, zagrywa piłkę w pole karne, a tam nie trafia w nią Tomasz Dzierzgowski, a strzał Pawła Sypytkowskiego przelatuje wysoko nad poprzeczką. Kilka minut później znów groźnie pod bramką gości, ale Sobolewski pewnie łapie piłkę po uderzeniu Adriana Mleczki. W 35 minucie gospodarze nie wykorzystują kolejnej okazji po rzucie rożnym. Tuż przed przerwą na stadion dociera zorganizowana grupa kibiców Warmii i zaczyna się prawdziwy sportowy doping. W ostatniej minucie pierwszej połowy groźnie strzela Mikucki, ale  trafia w boczną siatkę.

   Po przerwie zdeterminowani goście ruszają do ataku i co rusz groźnie w okolicach bramki gospodarzy. W 51 minucie wyrównanie. Z prawej strony pola karnego piłkę zagrywa Janusz Stankiewicz, a Mikucki wykorzystuje niezdecydowanie obrońców i silnym strzałem zdobywa pierwszą swą bramkę w tym meczu. Parę minut później do górnej piłki w polu karnym nie dochodzi Łapiński. W odpowiedzi kontra Warmii, rajd prawą stroną Dawida Kondratowicza zakończony silnym strzałem z ponad 20 metrów w światło bramki i wielka radość wśród licznych grajewskich kibiców. Po tym Wissa ruszyła do odrabiania strat, ale brakowało precyzji, a do tego uważnie grała obrona gości i coraz lepiej poczynał sobie w bramce Łukasz Sobolewski. W 63 minucie bardzo dobrze grający Kondratowicz przedziera się prawa stroną,zagrywa w pole karne, ale tam nikt nie dochodzi do piłki. Minutę później Mikucki , który rozegrał się w II połowie strzela swą drugą bramkę i podwyższa wynik spotkania. W 70 minucie Mikucki wrzuca piłkę w pole karne, a strzał głową Edisona tuż obok słupka. Od tego momentu jakby uszło powietrze z gospodarzy, a goście spokojnie rozgrywali piłkę i co jakiś czas groźnie atakowali. I ponownie najbardziej aktywni byli Kondratowicz i Mikucki. Ten pierwszy w 89minucie był bliski zdobycia kolejnej bramki, ale bramkarz pewnie łapie futbolówkę. Już w doliczonym czasie gry Kondratowicz zdobywa swą drugą bramkę kończąc strzałem jedną z ostatnich akcji meczu. I zaraz po końcowym gwizdku wielka radość w obozie Warmii po wygranej w prestiżowych derby powiatu.

   Teraz przed Warmia kolejne spotkania w lidzie i realizacja chęci walki o awans, bo nadal są w czubie tabeli z niewielką stratą do lidera..

    Zaraz po meczu bardzo uśmiechnięty trener Warmii – Leszek Zawadzki tak podsumował spotkanie „to był mecz w którym w pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo. Druga, to Warmia jaką trenuję i szykują do gry czyli była walka na całym boisku, wielkie zaangażowanie i wykorzystywanie okazji do zdobywania bramek. Może nieco roczarował poziom gry, ale takie są szczególne mecze. Wielkie podziękowanie dla piłkarzy i kibiców, którzy nas gorąco dopingowali. Teraz już szykujemy się na kolejne spotkania w lidze.”

     Najbliższy mecz 6 kwietnia u siebie z KS Sniadowo.

                                                                                                                                                    WJ

WISSA SZCZUCZYN – WARMIA GRAJEWO 1 : 4 (1:0).

Bramki: 1 : 0 – Łukasz Tercjak 15, 1 : 1 – Marcin Mikucki 51, 1 : 2 – Dawid Kondratowicz 59, 1: 3 Marcin Mikucki, 1 : 4 – Dawid Kondratowicz 90.

WISSA: Modzelewski – Guzowski, Szaraniec, Bajor, Cychol (67 Ciereszko), Zmierczak (67 Tomar), Korytkowski, Tercjak (87 Kurzątkowski), Toczydłowski (72 Marcinkiewicz), Mleczek, Łapiński (82 Waszkiewicz). Trener: Marek Gałązka.

WARMIA: Sobolewski – Domurat, Mikucki (87 Chyliński), Krupa (46 Kondratowicz), Edison, Randzio, Zarzecki, Sypytkowski (46 Stankiewicz), Drażba (90 Mściwujewski), Cybulski (Wójcicki), Dzierzgowski. Trener: Leszek Zawadzki.

Żółte kartki: Bajor (Wissa) – Sypytkowski, Cybulski (Warmia).

Sędziowali: Grzegorz Kawałko jako główny oraz Marcin Adamski i Karol Sokół (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów ok. 400 ( większość z Grajewa). 

No i co ta Wissa teraz zrobi? A miało być tak pięknie. Trenera będzie trzeba wyrzucić na bruk i w jego miejsce zatrudnić Sa Pinto albo i Nawałkę.
Napisał: Corleone dodano: 2019-04-02 15:15:30

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.